Recenzje Lokali

Przepisy

Relacje z Imprez

Nie zawsze jest rózowo. Wczoraj graliśmy z kolegą Wodzirejem wesele a dziś …

… a po wczorajszym dobrym jedzeniu dziś był dramat w 3 aktach!!!!!!!!!!!!!!

O tym co było na weselu podane i jak smakowało będzie jutro bo będzie to dłuższa relacja ale skupmy sie na dniu dzisiejszym

Miejsce akcji miejscowość Zagórzany scena dramatu “Chata Giba”

A więc z zewnątrz restauracja wygląda imponująco ciekawa aranżacja parkingu, wjazdu w stylu góralskim aczkolwiek nie sa to już tereny górskie bo Zagórzany są już w powiecie Wielickim niedaleko Gdowa. Więc stylizowana jest z zewnątrz na karczmę góralska a z wewnątrz na wiejska chatę pytanie tylko czy to z oszczędności czy brakło juz na wykończenie

otóż zabrakło pieniędzy na belki popierające wiec zastąpiono je czymś innym i obito deskami z dala wygląda jako tako ale z bliska to juz jest dramat!!!!!!!!! Nie tędy droga. Zainwestowano w fikuśne menu ale i tu niespodzianka nie miła na końcu będzie przedstawiona

no ludzie zdecydujmy sie czy jest to chata myśliwska, wiejska, czy karczma góralska!!!!!!!!!!! Nie mam pytań. Przejdźmy do obsługi podeszła do nas bardzo sympatyczna Pani (pozdrawiam ją serdecznie) i nieśmiało sie nas spytała czy jesteśmy gośćmi weselnymi !!!!!!!

Ależ oczywiście ale z innego wesela :P:P:P pech chciał że padło na tą restauracje nasz mały głód

(foto z neta)

nas skierował do drzwi Chaty Giba. Kolega zamówił żurek, ja kwaśnicę i pierogi ruskie zasmażane z okrasą, a więc po koleji

Żurek

Rany bąbel aby nie powiedzieć gorzej co za indolent do żurku daje pieczarki LUDZIE JAK MOŻNA NAZWAĆ GRZYBEM COŚ CO ROŚNIE NA KOŃSKICH ODCHODACH CZY INNYM G…  i w dodatku były to marnowane albo przynajmniej tak wyglądały . Żurek nie dość że z pieczarkami to jeszcze był rozwodniony i mało kwaśny przyozdobiony zieloną cebulką i łyżka masła bleeeeee cebulkę jeszcze jeszcze ale to masło i pieczarki po co może sponsor Knorr czy jakiś inny producent zupek w proszku wymaga tych składników?????

Żurek wyglądał tak

moja ocena w skali 0-10 to ledwo 3 na szynach a to tylko za to że było lekko czuć wędzonkę

przejdźmy dalej na końcu będzie zagadka herbaciana

Ile kosztuje zalanie wrzątkiem pół czajniczka a ile kosztuje zalanie całego ??????

Wróćmy do wyrobów kulinarnych

Ja jadłem kwaśnicę znaczy się kapuśniak kilka notek wcześniej jest wzorowe zdjęcie otóż nie była to kwaśnica tylko rosół z kapustą na wyrost nazwany prze ze mnie kapuśniakiem wodnisty bez wyrazu, a najbardziej brakowało KWAŚNOŚCI sam nazwa wskazuje kwaśnica ma być do jasnej cholery kwaśna i klarowna a nie kapuśniak z mikroskopijnymi kawałkami wędzonego żeberka na czym właściciele oszczędzają na jakości !!!!!!! Nie tędy droga proponuje im pojechać w Polskę po prawdziwych restauracjach jest wiele przewodników o dużej renomie skorzystać z nich  zwolnic kucharza bo byle idiota ugotuje lepiej niż on sorry na gotowcach daleko sie nie zajedzie i drodze na skróty, albo kupić książkę kucharska szefowi kuchni bo widać że chyba nie umie gotować, albo całkowicie jest nie winny bo właściciele nie pozwalają mu gotować smacznie. Ludzie opamiętajcie się kiedyś zajrzę ponownie i sprawdzę co sie zmieniło choć myślę że nie wiele sie zmieni. Zatrudnijcie doradce do stworzenia menu renomowanego szefa kuchni niech on wam pomoże stworzyć spójne menu nauczy je przyrządzać i będzie lepiej.

A tak wyglądała kwaśnica

zjadłem to bo byłem głodny ale nawet głód nie pomógł!!!!!!!!! w poprawie smaku.

Kolejne danie znaczy pierogi ruskie ze sklepu z dziwna okrasą zasmażane. Ha ha ha na moje stwierdzenie że pierogi były mrożone i byłem bardzo delikatny ponieważ Pani która nas obsługiwała była sympatyczna, stwierdziłem że pierogi nie są świerze tylko mrożone. Co nie do końca było było zgodne z prawdą. Bo prawda była w mojej głowie bardzo okrutna kupne sklepowe pierogi z badziewnym nadzieniem ładnie podane głęboko i długo mrożone tak sie nie godzi w restauracji z wysokimi aspiracjami. Okrasa była ze słoniny ale nie krojonej w kostke bo po co ładnie by wyglądały skwarki mielona z mięsem jakbym chciał mielonego zamówiłbym kotleta albo hamburgera w budce z wielkim M lub Burger Kingu. Pierogi wyglądały na talerzu tak

co ciekawe danie bardzo długo stało na wydawce talerz był gorący przynajmniej tak myślę bo drugą opcją jest mikrofala. Pirogi ruskie sa jednym z moich ulubionych dań jak i kwaśnica czy żurek oraz barszcz czerwony. Farsz był U W A G A wodnisty i mało wyrazisty brakowało pikantności pieprzu szkoda bo wyglądało na talerzu apetycznie

Nadzienie pieroga

okrasa która tak dumnie była w menu była jakby ksiądz kropidłem ostatni rząd parafian po kropił nie ruszając się z przed ołtarza. Czyli było go mało i niechlujnie zrobione.

Pamiętacie zagadkę z herbatą to sobie zostawiłem na koniec :D:D:D.

Miła Pani jako pierwszą przyniosła herbatę w składzie torebka Dilmah pakowana dla gastronomi, każda osobno to mi sie podoba. Leżała na spodeczku filiżanki i nieszczęsny dzbanuszek z wrzątkiem he he zalanym ledwo do połowy ja sie zastanawiam po co ta oszczędność na tym aby klient nie był zadowolony bo zamiast dwóch filiżanek napił się zamiast jednej. Nie wiem koszt jest podobny po co to zrobiono słodka tajemnica zakładu gastronomicznego nie wiem. Wiem tylko na pewno że ledwo starczyło wodny na pełną filiżankę żenada.

Za to lokal czerpie z wszelakiego sponsoringu na stole reklamy piwa, wody mineralnej soków, a herbata zrobiona na podłej wodzie co zaraz moje kubki smakowe wychwyciły a można do celów herbaty zamówić porządna wodę butelkowaną 20l jak w zupie czy innych potrawach złą wodę można złagodzić przyprawami tak woda kranowa podłej jakości w herbacie czy kawie zepsuje cały smak kolejne oszczędności jakie się zemszczą na właścicielach

Sorry ale na koniec mam najciekawsze rachunek skan rachunku

suma 33,70 to dośc drogo jak na to co nam podano a najlepsze jest to że za około sześć niewielkich połówek chleba do żurku liczą sobie 2 zł to chyba jakaś kpina

Pierogi kupione w hurcie u producenta 6 zł podane pół paczki, pseudo żurek, kapuśniak zamiast kwaśnicy i herbata pół herbaty w cenie 4 zł ceny jak z lokalu wyższej kategorii a jedzenie nie chce używać mocnych słów ale jadałem w przydrożnych spelunach lepiej niż w “Chata Gida”

Ogólnie podsumowując za cytuje Panią która nas obsługiwała “ja sie nie znam na jedzeniu ” kucharz i właściciele chyba też

Omijać szerokim łukiem lokal sponsorowany przez wszelakie dziadostwo i takie jest podawane klientom szkoda czasu no chyba że chcecie sobie pooglądać widoki bo do tego sie tylko nadaje.

Pozdrawiam z wielka niestrawności DJGotuje

P.S. ostatnia myśl pewnie nie jeden raz będę żałował że zjadłem na wyjeździe ale czego się nie robi abyście moi drodzy czytelnicy mogli smacznie, i zdrowo zjeść a nie odchorowywaliście jak ja po dzisiejszym obiedzie

Przeczytaj inne:
Wigilijny stół i 12 Potraw przepisy i więcej zdjęć wkrótce

Wigilijny stół i 12 Potraw przepisy i więcej zdjęć wkrótce

Jest takie miejsce na mapie Podhala gdzie rozbójnik Rumcjas dobrze gotuje

Bar Rumcajs w Nowym Targu jest to legendarny lokal ze swoją renomą. Mieści się przy ulicy ogrodowej tuz naprzeciwko targu,...

Zamknij