Pekin Bar w Sopocie czyli orientalne zaskoczenie …

Pekin Bar w Sopocie czyli orientalne zaskoczenie …

W Moje imieniny zrobiłem sobie mały prezent i wybrałem się nad polskie morze.  Miałem ochotę straszną na rybkę ale padło na “Chińczyka” Wraz ze znajomym z Twittera wybraliśmy się na coś do jedzenia.  Trafiłem przez przypadek do Pekin Bar

co zastałem i jak smakowało zapraszam …

Morze Bałtyckie jest piękne o poranku moja tęsknota sięgnęła zenitu i nie wytrzymałem trafiło się, jak ślepej kurze ziarno tania podróż dzięki firmie PolskiBus i jej nowej trasie więcej o tym napisałem tutaj: Pan Czepiak testuje linie P12. Zajechałem nad morze o 4 rano po całonocnej podróży wyparowałem na dworzec PKP i zajechałem SKM-ką do Sopotu

sunrise,Sopot,molo,jedzenie,wszchód,widok,
Wschód słońca widziany z Sopockiego Mola

Spotkanie miałem o godzinie 12 więc szwendałem się, konsumowałem kanapki i robiłem zdjęcia wdychając jod. Śniadanie zjadłem w Mc Donalds to co zjadłem będzie w innej recenzji. Nadeszła godzina spotkania ze znajomym a burczenie w moim brzuchu delikatnie mówiło że czas coś zjeść. Padło na wspomniany Pekin Bar. Samo wejście nie zachęcało do skorzystania z lokalu, ale czego sie nie robi.

Wyświetl większą mapę

Dobrym znakiem było że w barze pracował kucharz z Azji i miał Woka co nie jest niestety standardem ale i jeszcze jedno, w barze jedli azjaci.

20130508_121909

 

Zamówiliśmy ja zamówiłem zupę i drugie danie bardzo mi sie spodobał rodem z PRL system podawania zamówień na kuchnie. Menu jest mocno rozbudowane posiada 218 pozycji!!!!!

O to system zamawiania 😉

20130508_121905

 

Dania bardzo szybko i sprawnie nam podano. Zdziwiło mnie także to że mimo że na miejscu spożywaliśmy dostaliśmy w naczyniach jednorazowych przez co o mały włos moje drugie danie nie wylądowało na ziemi.  Znajomy najpierw zamówił sobie sajgonki, ale za moja namową dał się przekonać na zupę ostro kwaśną, która tak naprawdę nosi nazwę Syczuańska w menu nazwana ją pikantną.

20130508_123119

 

Zupa jest jak na oryginał dobrze przygotowana i świeża, warzywa sa takie jakie stosuje się w kuchni Wietnamskiej oraz Chińskiej bez zielonego groszku i innych naszych udziwnień. jak w opisanym przez mnie lokalu z Bydgoszczy Rong Vang, tutaj była odwrotność tego co w Bydgoszczy znalazłem. W zupie znalazłem kurczaka duże ilości oraz moje ukochane grzybki mun, warzywa które się tam znalazły były z blanszowane anie rozgotowane. Ostrość na średnim poziomie mojej skali, ale ja mam już nie jedno jadłem ostre więc, dla większości z Was może być ostre, ale jadalne . Ogólnie mnie smakowała i polecam ją

na Drugie danie miałem Wołowinę z Grzybami mun, lekko podostrzoną. Ryż był smaczny i nie potrzeba było jak w innych lokalach sosu na bazie glutaminianu sodu.

20130508_125351

 

Na zdjęciach może nie wygląda zachęcająco ale uwierzcie mi na słowo, lepiej smakuje niż wygląda na zdjęciu. Sama wołowina była w dużej ilości w daniu nie przesadzono z warzywami, które jak już wspominałem są bardzo dobrze przygotowane. Kucharz wie do czego służy wok. Cała potrawa miała wyraziste smaki świeży olej użyto do jej przygotowania a wok z racji swego użytkowania posiada swój specyficzny posmak, nie mylić z czymś nie przyjemnym, ale wyobrazić sobie perfumy które utrzymują się na skórze i przenikają na ubranie gdzie dłużej się utrzymują uwalniając swój aromat. Tak jest właśnie z wokiem wspomnianego szefa kuchni.  Sosy sojowe nie były w nadmiarze używane, wyczuwalne były poszczególne nuty smakowe. Mięso świeże, ryż smaczny i dobrze przyrządzony.

Poniżej mapka z ich menu

pekin bar

 

 

Kilka słów podsumowania

Lokal mimo swego nie bardzo zachęcającego wnętrza jest przestronny i można komfortowo zjeść. Mimo kilku mankamentów, jest godny polecenia. Jeśli lubicie czasem zjeść “chińczyka”. Lokal wymaga odnowienia, a okolica ruchliwa. Mimo tego nie pachniało starym olejem jak w przypadku innych tego typu lokali. Smacznie nie drogo , czysto. Polecam

Smacznie pozdrawiam

DJ Gotuje

 



Przeczytaj inne:
Placki ziemniaczane po mojemu

Jedną z tradycyjnych potraw serwowanych na naszych stołach są placki ziemniaczane. Spożywamy je na różne sposoby: Placki ziemniaczane solo (z...

W ostatnim czasie nic się u nas nie działo (pozornie) Relacja z I Jarmarku Świętojańskiego w Katowicach

Od ponad tygodnia dzieją sie dużo w moim osobistym życiu dużo stresów i załatwiania, ale idzie w dobrym kierunku. Ale...

Zamknij