Recenzje Lokali

Przepisy

Relacje z Imprez

Placki ziemniaczane po mojemu

Jedną z tradycyjnych potraw serwowanych na naszych stołach są placki ziemniaczane. Spożywamy je na różne sposoby:

  • Placki ziemniaczane solo (z solą lub cukrem)
  • Placki po zbójnicku (z sosem a la gulasz)
  • Placki po węgiersku (z leczo)
  • Placki eksperymentalne po mojemu

Co nam potrzebne:

Wersja klasyczna i Japan Style by DJ Gotuje

Klasyczna:

  • Kilogram ziemniaków
  • 4 cebule
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 Jajka
  • Sól, pieprz

Japan Style by DJ Gotuje

  • 4 ziemniaki
  • Jedna duża cebula
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 Jajko
  • 1 Łyżeczka shicimi togarashi
  • 1 łyżeczka sansyo (japoński pieprz cytrynowy)
  • Szczypta Yuzu No Hana (tarta suszona skórka cytryny)
  • Duża łyżka wina  mirin
  • Sól

A więc do dzieła:

Ogólnie robi się obie wersje tak samo, tylko inaczej doprawia. Zaczynamy od obrania ziemniaków i cebuli.

Najpierw trzemy lub rozdrabniamy w maszynce na maxa cebulę i trzemy ziemniaki.

Cebulę trzemy pierwszą, ponieważ zapobiegnie ona czernieniu ciasta.

Dodajemy jajka i jak widać na zdjęciu mamy niezwykle rzadki przypadek, kiedy w jajku są dwa żółtka 🙂

Dodajemy mąkę i przyprawy – to jest wersja klasyczna, ale tutaj jest różnica między Japan Style by DJ Gotuje a naszymi plackami.

Mieszamy ciasto dokładnie i smażymy. Podajemy solo lub z sosem.

Niestety nie wyszedł mi sos, więc zrobiłem sobie opcje Japan Style Solo, więc do ciasta klasycznego dodałem przyprawy, które wymieniłem.

A wyglądają one tak:

Smacznego i nie bójcie się eksperymentować, bo eksperymenty w kuchni są wskazane, a Wasi najbliżsi będą wdzięczni, jak podacie im od czasu do czasu coś innego, niż na co dzień.

Pozdrawiam i Smacznego

DJ Gotuje

Przeczytaj inne:
Nie tylko smakiem człowiek dysponuje

Tak naprawdę nie tylko zmysł smaku pomaga nam w ocenie czy dana potrwa będzie nam smakowała czy nie ale także...

Pekin Bar w Sopocie czyli orientalne zaskoczenie …

W Moje imieniny zrobiłem sobie mały prezent i wybrałem się nad polskie morze.  Miałem ochotę straszną na rybkę ale padło...

Zamknij