Rolady wołowe (przy okazji świąt i przepisu na barszcz czerwony…)

Rolady wołowe (przy okazji świąt i przepisu na barszcz czerwony…)

…przypomniałem sobie o moich ukochanych roladach wołowych, pochodzących ze Śląska. Wielokrotnie raczono mnie roladami i jakoś nikt specjalnie się nie wysilił, aby były smaczne, więc po wielu rozczarowaniach sięgnąłem do notatnika z przepisami mojej Mamy i Śp Babci.

Nie ma co się rozgadywać: rolady mają mieć farsz w postaci kawałków, a nie zmielony!!!

No to do roboty, co nam będzie potrzebne:

  • 1kg pieczeni wołowej
  • Około 300g wędzonego boczku
  • 2 duże ogórki kiszone
  • 1 duża cebula
  • Przyprawy (baharat, jeśli nie mamy to czubrica zielona, odrobina czerwonej, pieprz i sól)
  • Oliwa z oliwek (jak mamy gdzie kupić i stać nas na to, to oliwa z orzecha włoskiego lub laskowego)
  • Ocet jabłkowy własnej roboty ( lub kupny ocet jabłkowy, ocet winny, a w najgorszym przypadku spirytusowy)

Jak przyrządzić:

Pieczeń wołową kroimy na około 2 cm kawałki,średnio starcza to na około 9 rolad. Rozbijamy tłuczkiem na duże placki z dwóch stron, dzięki temu zabiegowi mięso delikatnieje kruszeje.

Tak rozbite mięso kropimy octem jabłkowym.

Posypujemy przyprawami.

Posypujemy przyprawami, najlepiej baharatem, ale jeśli nie mamy, to czubricą zieloną, pieprzem oraz odrobiną czerwonej czubricy i solimy tylko wewnętrzną część rolady.

Kroimy boczek wędzony w grube paski, kroimy ogórki kiszone w talarki i cebulę w pióra.

Zaczynamy układać na mięsie od boczku.

Na boczek układamy cebulę.

Na to co już ułożyliśmy dokładamy ogórka.

Jeszcze jeden kawałek boczku na ogórka.

I jeszcze kawałek cebuli 😉

Jak już ułożyliśmy farsz, zaczynamy zawijanie rolad od zaciśnięcia mocno końców.

Zawijamy dokładnie na około rolady nicią, a jej koniec układamy taki dłuższy na roladzie, aby było nam łatwiej potem rozwijać.

Po zawinięciu wyglądają mniej więcej tak, wygląd zależy od naszych zdolności manualnych.

Po zawinięciu wszystkich rolad układamy je na rozgrzanym oleju w brytfance i smażymy od 40 minut jak są średniej wielkości, do około godziny przy dużych.

A teraz tips & tricks

  1. Jeśli wychodzą nam wąskie pasy mięsa po rozbiciu można je połączyć wzdłuż,. Ostrożnie zawijamy oraz mocno wiążemy, aby nam się nie rozleciały po usmażeniu, jak się zdejmie nici zachowają swój kształt.
  2. To co pozostanie po smażeniu będzie doskonałą pełną smaku bazą pod sos do klusek śląskich z dziurką lub zwane plebańskimi, przepis i jak to jest zrobione podam w święta.
  3. Nici odwijamy jak lekko przestygną. Jak już pisałem wyżej zostawiamy zostawiamy taki około 5 cm kawałek na roladzie, aby później było łatwiej nam rozwiązać.

I tak powstaje prawdziwa rolada śląska, a nie jakaś podróbka.

Polecam! Nie jest to trudne jakby się wydawało. A ile smaku mają w sobie, ten tylko się dowie, kto je sobie zrobił i zakosztował.

Smacznego życzy DJ Gotuje



Przeczytaj inne:
W piątek byłem w raju aż żal mi było wracać do domu

Tak można w w skrócie powiedzieć o tym co jadłem na lunch otóż byłem w zaprzyjaźnionej Restauracji EDO Fusion gdzie...

“Chleba naszego powszedniego” – wędrówka po zbożach cz. I.

Najpierw powędrujemy po zbożach, bo to początek naszego chleba powszedniego a ta  " łazęga " przybliży też inne tematy, w...

Zamknij