“Susharnia” w Bydgoszczy czyli jak truje się ludzi

“Susharnia” w Bydgoszczy czyli jak truje się ludzi

Kiedyś napisałem że muszę sie wybrać i spróbować podobno najlepszego sushi w mieście Bydgoszczy. Wiele sobie obiecywałem po wizycie, ale co zastałem na miejscu przerosło moje najgorsze koszmary. A jednak da sie a na słowo krytyki reaguje sie …

Ale po kolei w czwartek to było 4 października roku pańskiego 2012 odwiedziłem lokal o którym mówi się że podobno najlepsze sushi w mieście. Zaryzykowałem przyjechałem spędzić miło dzień w z ukochaną i w Bydgoszczy. Po całonocnej podróży komunikacja zbiorową wygodną ale męcząca poczułem głód. Jako że obiecałem że odwiedzę “Susharnie” na ul Gdańskie w Bydgoszczy. Lokal reklamuje sie że ma najlepszą kuchnie Japońska w Bydgoszczy. Wiem wiem powtarzam się ale zaraz opisze dlaczego. Na dzień dobry musiałem odwiedzić toaletę a tam pobijane i odrapane drzwi mnie przywitały ale co tam ja się nie poddaję. Przeglądnąłem kartę dań która wyglądała jakby poprzedni klient nerwowo zabijał pewne istoty o których w dalszej części

 

oraz lunch karta

Zamówiłem sobie lunch Spice Bento, zupę Kim Chi oraz Zestaw Rainbow ale po kolei

Zanim dostałem posiłek rozejrzałem się po lokalu a w nim zobaczyłem wszędobylskie muchy biegające  stadami po “czystych” czekających na klientów naczyniach,gettach, i potrawach ta ze zdjęcia to moja ulubienica zaprzyjaźniłem się z nią bardzo

do tego brudna wydawka oraz szyby

tyle wizerunkowo pokazał “Najlepszy Lokal Sushi ” w Bydgoszczy. Obsługiwała mnie blondynka nie chciała się przedstawić, ale jedno mi się rzuciło w oczy czarne długie paznokcie a po nimi aż boje myśleć co było pod paznokciami. W lokalu gdzie powinna być utrzymywana odpowiednia temperatura było duszno klimatyzacja była wyłączona a klienci wachlowali się  od much i z gorąca kartami menu. Normalnie myślałem że gorzej być nie może!!!!!!  Po chwili oczekiwania przybył pierwszy koszmar zupa Kim Chi wszystko było by ok gdyby mi nie wpadło na moje podniebienie mięso które było w zupie było stare i stęchłe a zupa tak pięknie prezentowała swe wdzięki.

Następnie dotarło do mnie Spicy Bento sashimi z łososia było już na granicy zjadliwości, rolki zrobione poprawnie ale ryba stara nie powinna już być podawana jako sushi

Uramaki polane jakimś dziwnym sosem które nie pasowało do potrawy. Hosomaki poprawnie zwinięte ale ryba już nie ta co do ryżu nie rozklejał się i utrzymywał sie przy jedzeniu pałeczkami odpowiednio dobrany sos Tezu ale jakościowo nie powalał jadałem lepsze. Kapusta Kim Chi była prawie w porządku ale nie była zbyt ostra bardziej przypominała mi kiszona kapustę ze straganu. Tyle o Bento do zestawu lunchowego była oczywiście jak przystało na Lunch zupa Miso Tofu to Wakame o dziwo była dobrze przyrządzona i tutaj plus za zupę ale to jedyny plus jaki mi przypadł do gustu.

Na koniec wisienka na torcie czyli zestaw uramaki Rainbow który został kompletnie źle przygotowany po pierwsze Rainbow składa sie z 3 ryb nie z dwóch po drugie w środku sa inne składniki ale nie będe tutaj dokładnie opisywał bo mam jeszcze kilka lokali do odwiedzenia.

na zdjęciach wygląda to smakowicie i ładnie się prezentuje dla mnie osobiście wizyta w tym lokalu skończyła się zatruciem pokarmowym i wizyta w 3 pobliskich toalet publicznych. Dostałem ostrej biegunki i torsji. Wizyta skończyła się w miejscowej stacji sanitarno-epidemiologicznej  w Bydgoszczy przy ulicy Kujawskiej. Jak tylko dostanę protokół po kontrolny podzielę się niezwłocznie z moimi czytelnikami. ogólnie nie polecam lokalu no chyba że potrzebujecie zwolnienia lekarskiego. O jakości lokalu może także świadczyć że nie ma w nim zbyt wielkiego ruchu. O zgrozo otwierają kolejny lokal w Bydgoszczy więc uważajcie kolejny obiekt który będzie was truł sie otwiera.

Jeszcze słowo o kulturze lokalu na kilka słów krytyki zostałem zwyzywany a obsługa od samego początku była arogancka i chamska. Mam nadzieje że podzielicie sie tym wpisem z jak największą ilością znajomych gdyż nie chciałbym abyś cie struli w tym lokalu szkoda waszego zdrowia jak macie mnie kamikadze wędrującego po lokalach i narażającego swoje kubki smakowe, zdrowie i jak się okazuje może i życie

pozdrawiam was serdecznie drodzy czytelnicy

DJ Gotuje

 

 

 



Przeczytaj inne:
MOAburger – czyli nowa gwiazda fastfood na krakowskim rynku odkryta przeze mnie:)

Jako zagorzały fan szybkiego jedzenia podczas wielu podróży poszukuje ciekawych małych lokali z dobrym jedzeniem. Przez wielokrotne rozmowy ze znajomymi...

z cyklu poradnikowego Pieczenie Drobiu

Drób jak każde inne mięso możemy podawac na wiele sposobów: Gotowany Smażony Duszony Pieczony itp Skupmy się na pieczeniu w...

Zamknij