Tak jakoś nostalgicznie mnie naszło w czwartek podczas wizyty w Nowym Sączu…

Tak jakoś nostalgicznie mnie naszło w czwartek podczas wizyty w Nowym Sączu…

W zeszły czwartek, to jest 13.10.2011 roku, wspominałem sobie podziwiając piękne widoki, tęskniąc za podróżami koleją. Dworzec PKP w Nowym Sączu świecił pustkami, a stan jego jest już katastrofalny. Jako że nie tylko McDonald czy Burger King robią hamburgery, ale i na każdym prawie dworcu jest budka z fast foodem, a w nim pseudo hamburgery (kotlet z psa zmielony razem z budą).

Nowy Sącz jest dosyć ważnym punktem na mapie kolejowej Polski. Mieszczą się tu dawne zakłady naprawcze taboru kolejowego, a dziś nazywają się Newag i są prężnie rozwijającą się fabryką taboru kolejowego.

Pogoda była cudowna, więc sobie połaziłem po okolicy z racji tego, że bardzo lubię kolej i wszystko co jest z nią związane. Tak na tym spacerze wpadł mi pomysł, że może sobie zrobię własnego hamburgera. Dziś idąc do apteki postanowiłem ten pomysł wcielić w życie. Nie uwierzycie co mnie skłoniło do zrobienia hamburgera, a raczej oscypkoburgera 😉

Tak więc zaszedłem po rynku w Krościenku do delikatesów, w których była ślicznie wyglądająca ligawa wołowa, a jako że to jest jedyny sklep, gdzie mi zmielą mięso na miejscu i na świeżo postanowiłem kupić 600g, bułki, sałatę i wcześniej kilka serków do góralburgera :D:D:D

Pragnę podziękować sąsiadowi Zdzisławowi Soliwodzie za podwiezienie do domu. Jest to nauczyciel historii w naszej szkole, człowiek o wielkiej pasji, podziwiam go za to, bo takich nauczycieli jet bardzo mało.

A więc do rzeczy, podaję przepis.

Do hamburgera potrzebne nam:

  • 600 g mięsa wołowego dobrej jakości, zmielonego (ja użyłem ligawy)
  • 2 łyżki wędzonej papryki mielonej
  • Szczypta pieprzu cayenne
  • Sól morska
  • Odrobina kardamonu
  • Cebula, papryka, pomidor, sałata
  • 1/2 łyżki pieprzu ziołowego
  • 7 bułek
  • Odrobina oliwy z oliwek do smażenia (ja użyłem własnej oliwki Da Vinci)

Mięso doprawiamy i mieszamy dokładnie, aby nasze przyprawy równomiernie się wchłonęły, a mięso nabrało delikatności.

Po dokładnym wymieszaniu formujemy równe kuleczki i spłaszczamy je, do wyglądu mięska do hamburgera. Odkładamy je na talerzu zawinięte w folię spożywczą na 30 min do lodówki, aby się utrwalił kształt, a mięsko przy smażeniu się nie rozpadło.

W między czasie przygotowujemy sobie sałatę, bułki i rozgrzewamy piekarnik, w którym sobie podpieczemy bułki do hamburgera. Kroimy cebulę, pomidora i to co lubimy wkładać do tego typu potrawy. Ja sobie podsmażyłem cebulę i paprykę na głębokim tłuszczu. W między czasie trzemy na tarce serek góralski, posypujemy nim bułki.

Po 30 minutach mamy wszystko przygotowane i możemy zaczynać smażyć nasze burgery. Idealnie było by to zrobić na grillu opalanym drzewem owocowym i odrobina jałowca dla aromatu.

Ja usmażyłem na patelni teflonowej, aby nie przywierały do podłoża patelni. Przed smażeniem smarujemy delikatnie oliwą z oliwek i smażymy/grillujemy po około 3-4 minuty. W między czasie w rozgrzanym piekarniku dochodzą nasze bułeczki, ja posypałem je startym serkiem góralskim (oscypkiem).

Jak już mamy wszystko usmażone, to ładnie sobie układamy na bułce, sałatę, burgera(ja sobie jeszcze posmarowałem sosem chutney śliwkowo-gruszkowym domowej roboty,  a wy możecie np. ketchupem, czy tym co lubicie), cebula, pomidor,przykrywamy bułkę i gotowe!

Ja sobie jeszcze do tego zrobiłem porcję frytek. Powiem tak, że jak za obiad za 30 zł wyszło 7 porcji hamburgerów. Ja, moja mama i córka najedliśmy sie do syta.

Smacznego i polecam się 😉

DJGotuje



Przeczytaj inne:
Ogórek? Całe lato w jednym warzywie

Zastanawiałaś się kiedyś, czemu lato nazywane jest sezonem ogórkowym? Na pewno nie bez powodu. Okazuje się, że ogórek to prawdziwa...

“Chleba naszego powszedniego…” Wypiekanie chleba – zakwas i zaczyn.

Wiemy już, jakie są rodzaje mąki, co to jest gluten, co robią drożdże, ale do chleba nam jeszcze sporo zostało....

Zamknij