W ostatnim czasie nic się u nas nie działo (pozornie) Relacja z I Jarmarku Świętojańskiego w Katowicach

W ostatnim czasie nic się u nas nie działo (pozornie) Relacja z I Jarmarku Świętojańskiego w Katowicach

Od ponad tygodnia dzieją sie dużo w moim osobistym życiu dużo stresów i załatwiania, ale idzie w dobrym kierunku.

Ale przecież to jest serwis kulinarny a nie o moich problemach i życiu od tego są blogi 😉

Sprawy zawodowe skierowały mnie w środę 20 czerwca do Katowic gdzie byłem grubo za wcześnie, to postanowiłem poszukać czegoś na śniadanie. Próżno szukać dobrego żurku z jajkiem i biała kiełbasą na śląsku. Tak wylądowałem na śniadaniu w McDonald’s. Po minę milczeniem że jajka w sałatce smakowały jak plastik a pomidorki koktajlowe bez smaku tylko przypominały pomidory.

Bardzo mnie zaskoczyło to co zastałem w centrum Katowic, wielki plac budowy. Pozytywnie zmieniają się Katowice, jako miłośnik jedzenia i kolei ciesze się i smucę ponieważ dworzec pięknieje i rośnie, a jedzenie psuje się i brakuje regionalnych barów.

W poszukiwaniu jedzenia trafiłem na Jarmark Świętojański gdzie przeżyłem szok. Dokładnie szokiem było dla mnie że nie mogłem kupić klasycznej żymły i krupnioka wyrobionego przez śląskich rzemieślników. Za to pokazało się kilka firm z innych rejonów polski. Górale byli godnie reprezentowani w postaci firmy Balser

 

 

Codzienna dostawa świeżych serów i wyrobów z mleka owczego sprawiła że stoisko było oblegane a na nim można było kupić wszelakie wyroby od serków góralskich, do korbacy włącznie. Najbardziej mnie urzekł smak bundza

 

 

 

 

 

 

 

 

Dużo popularnością ciszyły się małe serki z grilla z żurawiną

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejnym Stoiskiem jakie odwiedziłem to było stoisko także z Czarnego Dunajca firmy Bukowscy . Poczęstowano mnie na tym stoisku wybornymi wyrobami wędliniarskimi, i tak samo jak w przypadku serów owczych to stoisko było oblegane przez zwiedzających.

 

 

 

 

 

 

 

 

Najbardziej urzekło mnie w smaku ziobro wędzone. Ziobro to idealnie nadaje się do kwaśnicy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na przeciwko stoiska Bukowscy było stoisko firmy “Roman Zieliński” która specjalizuje sie w handlu wszelakiego rodzaju przyprawami z całego świata. Na stoisku przywitała mnie przeurocza Pani która zaczarowała mnie swoim uśmiechem. Firmę znam i używam ich przypraw od zeszłego roku kiedy znalazłem ich podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego w Krakowie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zakupiłem zapas świeżej czubricy do mojej kuchni a wkrótce zamówię więcej przypraw

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na pozostałych stoiskach były podobne klimaty te trzy firmy oraz firma Krokus która pokazała się ze swoimi przetworami. 

 

 

 

 

 

 

 

Polecam zainteresować się produktami,

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeszcze na koniec wspomnę o stosiku firmy EKO Smaki gdzie poczęstowano mnie wybornym sumem

 

 

 

 

 

 

 

 

Bardzo byłem zadowolony że przypadkowo trafiłem na Jarmark Świętojański w Katowicach. Choć  na sam początek zastanawiałem, co mnie spotka

Pozdrawiam

DJGotuje



Przeczytaj inne:
Mój dzisiejszy obiad świąteczny Rosół z makaronem domowym i pasztecikami Rolada wołowa, kluski śląsk

Mój dzisiejszy obiad świąteczny Rosół z makaronem domowym i pasztecikami Rolada wołowa, kluski śląskie oraz modra kapusta i kompot truskawkowy...

Jak ktoś używa Google + to jestem i tam

Zapraszam także na moją stronę na google plus DJ Gotuje

Zamknij