Przepis mojej Mamy na rewelacyjny barszcz czerwony (zakwas) z okazji zbliżających się świąt…

Przepis mojej Mamy na rewelacyjny barszcz czerwony (zakwas) z okazji zbliżających się świąt…

Święta Bożonarodzeniowe kojarzą mi się z spotkaniami rodzinnymi i z kilkoma potrawami, takimi jak zupa chłodnik śledziowa z ziemniakami gorącymi, zupa grzybowa z makaronem łazanki, barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, karp, kapusta z grochem i kilkoma innymi potrawami ;).

Zanim ugotujemy przepyszny barszcz czerwony na wodzie pozostałej po ugotowaniu wędzonej szynki, trzeba zrobić zakwas, czyli ukisić barszcz.

Będzie nam potrzebne:

  • 3kg buraków
  • Około 0,5 kg korzenia pietruszki (3 duże lub 4 mniejsze)
  • Około 0,5kg korzenia marchwi (3 duże lub 4 mniejsze)
  • Około 0,3kg selera korzenia czyli 1 duży seler
  • 1 główka czosnku
  • Sól około 50g
  • Cukier około 100g
  • Woda niechlorowana lub 15 litrów wody mineralnej niegazowanej (wodę zagotować i przestudzić)
  • Naczynie kamionkowe lub szklane o pojemności 20l, które można przykryć talerzykiem
  • Około 12 butelek szklanych o pojemności 0,5 l i zakrętek do nich

 

Buraki obieramy i płuczemy, po czym kroimy w drobne cząstki i wkładamy do naczynia. Obieramy czosnek, przeciskamy go lub drobno siekamy oraz wkładamy do naczynia. Najlepszy jest czosnek polski, a nie chiński, który jest nieostry, bez zapachu i smaku. Jak już przygotowaliśmy buraki i czosnek pora na marchew i pietruszkę, które obieramy, kroimy i wrzucamy do naszego naczynia. Seler, podobnie jak resztę składników, obieramy, kroimy w drobne cząstki i wrzucamy do naczynia. Wsypujemy około 100g cukru oraz około 50g soli. Wsad powinien wyglądać mniej więcej tak jak na zdjęciu:

Tak przygotowany wsad zalewamy wodą gotowaną (najlepiej niechlorowaną lub mineralną niegazowaną) przestudzoną, w ilości około 15 l. Dokładnie mieszamy składniki przez około 4 minuty, aby się wymieszały w naczyniu lub takim słoju jak na zdjęciu.

Po zalaniu wodą:

Tak przygotowany roztwór pozostawiamy, aby sobie dojrzewał i kisł około tygodnia. Nie dodajemy na wierzch chleba z prostego powodu – jakość chleba z roku na rok się pogarsza i chleb już nie powoduje przyśpieszenia procesu kiszenia, a powoduje, że nasz roztwór pleśnieje i nadaje się do wylania. W czasie kiszenia się barszczu codziennie go mieszamy, po 2-3 dniach próbujemy, czy trzeba dosolić, ponieważ wsad warzywny wchłania sól. Jeśli jest taka potrzeba – solimy według własnego gustu. Może się tak zdarzyć, że nasz barszcz może zacząć gliwieć, wtedy jest dopuszczalne dolanie pół szklanki octu winnego, najlepiej domowej roboty octu jabłkowego, ale jeśli nie mamy to ocet winny sklepowy (jabłkowy lub inny winny) też się nada, WAŻNE – nie dolewamy octu spirytusowego. Po tygodniu lub dłużej kiszenia zlewamy barszcz, ale zanim zlejemy trzeba przygotować butelki.

Butelki sterylizujemy w piekarniku w temperaturze 110 stopni Celsjusza. Korki, a dokładnie nakrętki sterylizujemy w denaturacie i płuczemy przegotowaną wodą. Jak już zaczęliśmy przygotowania do zlewania barszczu, to zanim zlejemy do butelek pozbywamy się wsadu warzywnego i przelewamy przez sitko, aby mieć czysty barszcz w butelkach. Jak już oczyścimy barszcz z sadu warzywnego, zaczynamy przelewać do sterylnych butelek uzupełniając butelki do początku szyjki nie zalewamy całej butelki. Otwarte butelki układamy w garnku, na którego dnie kładziemy szmatkę i wypełniamy wodą. Gotujemy do zawrzenia od wrzenia trzymamy butelki jeszcze przez około 5 do 7 minut. Następnie natychmiast wyciągamy butelki i zakręcamy sterylnymi nakrętkami. Tak przygotowany barszcz przechowujemy w chłodnym, suchym miejscu nawet do pół roku.

Tak przygotowany barszcz można pić na surowo, pomaga na wiele rzeczy, gdyż zawiera wiele mikroelementów, witamin oraz florę bakteryjną, która pomaga na układ trawienia oraz wiele innych rzeczy w naszym organizmie.

Polecam i czekam na pytania, chętnie wam pomogę, jeśli będziecie tego potrzebować.

Smacznego DJGotuje



Przeczytaj inne:
“Chleba naszego powszedniego…” Droga przez mąkę.

W poprzednich wpisach poznaliśmy zboża (nie wszystkie co prawda, ale te najważniejsze) dziś poznamy, to co się z nich robi....

Na targach w Krakowie było  kilka stanowisk z kawą, ogólnie jakoś podawanej w Polsce kawy z roku na

Na targach w Krakowie było  kilka stanowisk z kawą, ogólnie jakoś podawanej w Polsce kawy z roku na rok sie...

Zamknij