Człowiek się poświeca w imie testów żywności

Tak więc czekając na autobus do domu moja uwagę przykuł jeden automat sprzedający

widziałem różne automaty do napojów,kanapek, popcornu, kawy,herbaty, i można by tak długo wymieniać bo branża vendingowa się nam rozwija w bardzo szybkim tempie

a więc niech zdjęcie przedstawi co znalazłem

powiem tak za 3,50 zł dostaje sie ciepła tekturę którą nawet podczas najwiekszych tortur nie nazwał bym frytkami. Mimo to że kształtem i kolorem przypominają frytki ale smakują jak papier toaletowy.

Skąd znam smak papieru, stąd że jak byłem w szkole podstawowej wygrałem zakład i zjadłem kawałek papieru toaletowego a co. Mała uwaga co do papieru był nowy i nie używany 🙂

Wróćmy do teraźniejszości (aż mi się przypomniały cudowne lata szkoły podstawowej i co się tam wyczyniało ;)) a więc frytki są opiekane gorącym powietrzem, smak tektury nasączonej olejem/ smarem do maszyn.

tak wyglądają frytki

do tego sie dostaje dwa ketchupy dwa widelczyki oraz dwie saszetki soli

zdjęcia zrobiłem w domu ketchupu i  saszetek z automatu woreczki kojarzą mi się z tymi z filmów o dilerach narkotykowych zbieżność przypadkowa bo zawartość torebki zwierała biały proszek w papierku, trochę czerwonej mazi i coś do dzielenia 😉

opakowanie sporawe ale wolę frytki z tłuszczu nawet tego starego

podsumowując jeśli nadziejecie się na automaty McCain-a omijajcie je z dala ponieważ

  1. smakują jak papier nasączony olejem/smarem maszynowym
  2. podane w plastikowym kubku można się poparzyć
  3. można sie przez torebki narazić na kłopoty z prawem 😉

ogólnie szkoda 3,50 na takie g?

Nie polecam DJ Gotuje



Przeczytaj inne:
Sałatka Kyuri no Sunomono – czyli sałatka z ogórka i glonów wakame

Japonia słynie z bardzo ciekawej i urozmaiconej kuchni, ponadto bardzo zdrowej. Kuchnia japońska nie tylko słynie z sushi, ale także...

Józek Wołowy czyli ja w Czikago

Józek Wołowy bo tak się nazywa kolega którego miałem okazje zjeść w Czikago :) Zaskoczyło mnie Zakopane, a wszystkiemu jest...

Zamknij