Dzień 5. Krótki spacer po Zakopcu

Dzień 5. Krótki spacer po Zakopcu

Ciągle się zastanawiam jaka jest prawidłowa forma, po Zakopanym, po Zakopanem, więc jest po Zakopcu. Tak dziś byłem z wizytą w stolicy Tatr czyli miejscowość co zwie się Zakopane. Nie pojechałbym gdyby nie znajomy z którym musiałem się spotkać, aby obgadać co i jak na nowy sezon na mazurach. …

Dzień się zaczął o 7 rano od śniadania a na nie miałem 3 kanapki ciemnego pieczywa z masłem. Dopiero po zjedzeniu sobie przypomniałem, że zdjęcia nie zrobiłem. więc nie ma. Szybka toaleta poranna i na autobus do Zakopanego. Dziś był mój dzień dobrze się czułem, a że z piątku na sobotę spadło sporo śniegu to krajobraz zrobił się piękny i do tego słońce. O 8:35 wsiadłem do autobusu i ruszyliśmy

20150201_083700

Po godzinie i 10 minutach jazdy dotarłem za 7,50zł do Zakopanego. (z przesiadką w Nowym Targu 10 zł)

Pierwsze kroki na miejscu zawsze kieruję na dworzec PKP mam straszny sentyment do tego miejsca.

20150201_095653

Klasyka w moim wykonaniu jeszcze się dziś pojawi. Więc komu drogę, tego nogi niosą. Ruszyłem w kierunku Nosala i Olczy na Jaszczuruwce miałem spotkanie. Pierwsze kroki było ciężko zrobić ale jak już się rozpędziłem to jakoś poszło. Dotarłem do miejsca gdzie kiedyś pracowałem wtedy nazywało się to EDO Sushi Bar Zakopane. Niestety EDO wycofało się a współwłaściciel postanowił dalej działać pod nazwą Koji, Niestety dziś pod adresem Droga na Bystre 4a nie ma już żadnego sushi może to lepiej, ponieważ Koji nie bardzo radziło sobie z jakością. Recenzja Koji Sushi. Kilka kroków dalej jest piękna panorama na śpiącego rycerza czyli Giewont. Tak ten “skacowany” jegomość pojawi się dziś kilka razy

20150201_104705

 

Dreptamy dalej. Dochodzimy do Nosala i tutaj jest coś co mnie smuci od lat jako osobę która uwielbia jeździć na nartach a nie może ten widok jest bardzo depresyjny, przez waśnie właścicielskie piękny i dobry stok marnuje się.

20150201_105432

Zamiast wykorzystać potencjał połączyć siły to Zakopane umiera przez takie waśnie. Podobnie jest z tematem Gubałówki. Do znajomego zostało jakieś 1,5 km z buta. Szybko poszło zważywszy, że pomyliłem zjazdy byłoby mniej, ale nie widziałbym tego

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ja dużo mogę zrozumieć, ale inwencja chłodzenia sprzętu IT mnie rozbroiła. Po rozmowie spokojnym krokiem poszedłem w kierunku Kuźnic. Po drodze minąłem szkołę podstawową numer 3, tutaj spędzałem jako dziecko zakładowe ferie zimowe, więc sentyment pozostał. Wtedy nazywała się Szkoła Mistrzostwa Sportowego, a kolonie zimowe były nie zapomniane. Idąc dalej doszedłem do drogi łączącej z główną drogą do kuźnic. Tutaj Fiakrzy debatowali jak szybko jeżdżą saniami i ogólnie oddawali się rozrywce czekając na klienta.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Dobrze że ulica nie jest czarna bo konie mniej się męczą. Ogólnie wolę sanie od wozów które ciągną turystów do Morskiego Oka. Ja zawinąłem się i poszedłem w kierunku ronda

20150201_123631

Jako że miałem spory zapas czasowy dotarłem do ronda i w lewo idziemy na skocznie

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Człowiek na diecie nie ma lekko w Zakopcu. Tutaj przy skoczniach pierwsze kuszenie się odbyło czymś czego nie nazwał bym jedzeniem, czyli grillem z masówki cateringowej. To ładnie wygląda i pachnie ale smakuje kiepsko, a na 100% nie jest dietetyczne i zdrowe

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Idziemy w kierunku Krupówek. Mijam po drodze centrale TOPR i GOPR w Zakopanem a po lewej stronie pięknie pręży swe muskuły Giewont

20150201_130420

 

Kawał drogi przede mną, ale dobrze bo w dół

20150201_130242

Dochodzę na Krupówki a tutaj co lokal to jakiś bar, woń starego tłuszczu przepracowanego rozpościera się z zapachami z grillów. Pod tym względem nic się nie zmieniło do ostatniej mojej wizyty, ba może nawet się pogorszyło no i ten kicz maskotki (przynajmniej trzeźwe) zaczepiają ludzi aby się z nimi sfotografować i dostać parę złotych za to

20150201_131817

Naganiacze robią także swoją robotę i dzięki temu wiemy gdzie kupić podkoszulek z Sopotem w tle, muszelki z nad morza z logiem zakopanego czy bimber lub śliwowicę. Kicz i podróbki rządzą na Krupówkach. Jedyne chyba pod groźbami procesu zniknęła podróba KFC o nazwie KFSi. McDonald’s dalej na swoim miejscu, oraz wysyp Biedronek (miałem wrażenie że na każdym rogu je widzę).

20150201_132015

Ok wracamy w stronę dworca autobusowego. Na wysokości Równi Krupowej jest polana widokowa i znów po Giewont oraz jak dobrze pamiętam na Kasprowy widok

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Po drodze jeszcze zdjęcie hotelu Grand Stamary

20150201_134230

I wracamy do klasyki taka mała fotorelacja z dworca

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

O 14:50 miałem autobus powrotny i znów godzinka jazdy 7,50 zł i jestem w domu.

20150201_160458

Podczas tego spaceru nic nie jadłem i do domu wróciłem piekielnie głodny a na obiad kaszanka z surówką z kapusty kiszonej

20150201_163821

Nie powiem po takim spacerze to proste jedzenie smakowało jak polędwica z wołowiny Kobe przygotowana przez najlepszych szefów kuchni. Zniknęła bardzo szybko

Podsumowując pierwszy weekendowy spacer zakończył sie wynikiem 23 000 kroków kolejny spacer weekendowy mam nadzieje że dobije do 30 000 kroków tylko nie wiem gdzie go jeszcze odbędę

Screenshot_2015-02-01-17-10-08

Podsumowując pierwsze pięć dni odchudzania zamknęło się 80 000 kroków co jest chyba niezłym wynikiem

Screenshot_2015-02-01-17-11-41

Kalorie spalane są, ciekawe co powie waga za 9 dni. Jestem bardzo ciekaw. Od poniedziałku spróbuje dołączyć jeszcze ćwiczenia siłowe aby zwiększyć kondycję.

Pozdrawiam

Stanisław | DJ Gotuje

 

Partnerem Technologicznym jest Samsung Polska


Przeczytaj inne:
Po tak smacznym weekendzie czas na post

dziś tylko kanapki i coś słodkiego z okazji Halloween psikus albo cukierek  wole batonik Jacek a wy jak sie czujecie...

w weekend wielkie sprzątanie serwisu

W weekend postaram sie uporządkować chaos na serwisie aby łatwiej było z niego korzystać pojawi sie tez kilka nowych wpisów...

Zamknij