litości! nie rożno, tylko rożen! i wielkim nietaktem jest pisanie "nie taktem" (w notce o kiełbaskach z niebieskiej Nyski – popraw szybko, bo wstyd). skoro jesteśmy przy gotowaniu, powiem tak: interpunkcja też szwankuje, a przecież w pisaniu jest przyprawą niezbędną, jak w kuchni. nie piszę, żeby się czepiać, ale by pomóc dodać smaku temu blogowi – brak dbałości w piśmie jest jak sypanie glutaminianu do każdej potrawy – trzymając się kulinarnych skojarzeń. pozdrawiam, powodzenia, lj.

poprawione, ale przyznam się że mam problem z ort i interpunkcją dysleksja, ale i tak staram się jak mogę nie robić błędów



Przeczytaj inne:
Ogórek? Całe lato w jednym warzywie

Zastanawiałaś się kiedyś, czemu lato nazywane jest sezonem ogórkowym? Na pewno nie bez powodu. Okazuje się, że ogórek to prawdziwa...

Zapiekanka makaronowa

Wczoraj wrzuciłem za dużo makaronu do garnka, miałem ochotę na klasyczny makaron z serem białym. Nie chciałem, aby się zmarnowało,...

Zamknij