Wino z aronii przepis dla osób pełnoletnich

Jak co roku po wakacjach w rejonach doliny Wisły w okolicach Kazimierza jak i w okolicach Zielonej Góry zaczyna się winobranie. Wino jako gatunek alkoholu robi się głównie z winogron, ale można zrobić w domu z innych owoców jak np. z aronii. Owoce dojrzewają, wakacje się kończą, nadchodzi czas robienia przetworów.

Zapraszam po przepis na dobre wino …

Naukowcy na całym świecie, zgodnym chórem mówią, że alkohol szkodzi zdrowiu, choć większość z nich zgodnie mówi, że wino jest zdrowe. Prawda jest taka, że wszystko w nadmiarze szkodzi zdrowiu. Picie wina pomaga naszemu organizmowi. Składniki jakie zawiera ten napój powodują, że zmniejsza się ryzyka wystąpienia ciężkich chorób (serca,nowotworów). Aronia która w tym roku niesamowicie obrodziła w moim ogrodzie (mam jeden krzew, a z niego 12 kg owocu zebrałem) jest jednym z tych owoców które zawierają duże ilości witamin. Więcej o Aronii przeczytacie tutaj. Ja z Pyskówką robimy przetwory i wino z Aronii. Dziś postanowiłem podzielić się z Wami drodzy czytelnicy rodzinnym przepisem

Co nam będzie potrzebne

  • 6 kg owoców aronii
  • 8 kg cukru
  • 35l dymion
  • ok 23-25 litrów wody
  • drożdże winiarskie
  • pożywka do drożdży

Jak to zrobić

Zebrane owoce sortujemy i dokładnie myjemy

IMG_3738

 

Ważymy potrzebną ilość owoców

IMG_3861

Jak już nasze owoce odmierzymy i mam potrzebną ilość przechodzimy do przerobu ich najpierw je mielimy, miażdżymy

IMG_3875

 

Odmierzamy wodą na początek około 15 l wody i zalewamy nasze owoce dodajemy cukier

IMG_3877

 

Pasteryzujemy (czyli podgrzewamy do 90 stopnic C ) nasz wsad. Proces termiczny jaki musimy przeprowadzić zabije nam dzikie drożdże które mogą sobie żyć na naszych owocach i mogą zadziałać na nie kontrolowany proces fermentacji. Po ostudzeniu przelewamy nasz wsad do dymiona. Zostawiamy odlane około 350 ml soku (pół butelki do wina)

IMG_3983

Przygotowujemy drożdże

IMG_0198

Do odlanego soku wsypujemy drożdże winiarskie, oraz szczyptę pożywki. Przepis na przygotowanie drożdży jest na opakowaniu.Drożdże zaczynają pracować po „uwodnieniu” które trwa około 2-4 dób.

IMG_3990

W między czasie zanim nasze drożdże zaczną pracować zatykamy dymion watą, gotujemy pozostałe do 10 litrów wody z 3 kg cukru. Uwodnione drożdże wlewamy wraz z resztą pożywki do dymiona. Tak przygotowany dymion zalewamy resztą zagotowanej wody po około 4-6 dni korkiem zakończonym rurka fermentacyjną. IMG_4190

Tak przygotowany dymion, odstawiamy w ciepłe miejsce aby drożdże miały siłę pracować 🙂 Pierwszy raz zlewamy po 3-4 tygodniach. Oddzielamy wtedy moszcz od młodego wina jest to pierwszy stopień klarowania. Ja używam sita wraz z materiałowym wkładem aby jak najwięcej osadu zostało na materiale.

Po pierwszym zlaniu ponownie zamykamy dymion i odstawiamy na 2-3 miesiące aby nasze wino dojrzało.

Każdy musi sobie odpowiednio dla siebie przepis dopasować jest to ogólny przepis na zrobienie wina. Można zastosować do innych owoców. Ja robię jeszcze wino z ryżu,tarniny,róży,bzu, porzeczki. Warto eksperymentować. Wszelkie potrzebne elementy do zrobienia wina znajdziecie tutaj gdzie ja się zaopatruje Sklep WinnoHobby

Pozdrawiam Was serdecznie i jak już zrobicie wino podzielcie się z nami 🙂 zdjęciem. I pamiętajcie

„Ministerstwo zdrowia ostrzega że picie alkoholu jest niebezpieczne dla zdrowia”

DJ Gotuje

  1. Pierwszy raz zlewamy po 3-4 tygodniach.

    Mam pytanie po odlaniu wina z osadu i włożeniu do balonu znowu dajemy rurkę fermentacyjną ?

    i odstawiamy na 2-3 miesiące aby nasze wino dojrzało.

      • Jeszcze jedno 😉
        Jeżeli mój baniak nie będzie pełny po zlaniu wina (5l mam baniak) to powinienem do niego dolać wody z cukrem czy samą wodę? tak by baniak był pełny i nie było w nim powierza?

        • Nie dolewamy do pełna. Wino musi mieć trochę wolnej przestrzeni pilnujemy aby rurka fermentacyjna miała wodę przez nią wydalany jest nadmiar gazu.

  2. Witam
    Pierwszy raz zlewamy po 3-4 tygodniach

    Po tym upływie zlewamy wino od osadu i ponownie dajemy do baniaka z rurką fermentacyjną ?

    • Tak zlewamy. Moszcz wyrzucamy (pozostałości po owocach) i z powrotem zamykamy z rurką fermentacyjną. W tym czasie drożdże skończą swoją pracę i zginą. Jak ustanie już fermentacja wtedy zlewamy wino i klarujemy je.

  3. Witam, zrobiłem wino z miazgi jak powyżej ale w innych proporcjach, gdyż nie miałem tyle owoców. Na 4 kg aronii dodałem na 3 razy około 4l wody i 1,5 kg cukru, wino po 14 dniach przestało pracować tzn, rzadziej niż raz na dwie minuty. Po wlaniu z powrotem do balona zauważyłem ze wino strasznie śmierdzi stechlizna może kałuża. Czy taki nastaw opłaca sie dalej fermentowac? Użyłem pirosiarczanu zamiast pektopolu.

    • Niestety coś musiało pójść nie tak i nastaw się zepsuł i należy go wylać. Powinno pachnieć owocem aronii. Może za mało cukru lub drożdży. Woda była zagotowana z cukrem?

      • Tak woda byla przegotowana. Czy moge dodac drozdzy jeszcze raz i przeprowadzic proces fermentacji pinownie?

        • Ten nastaw jest już niestety stracony. gdzieś coś podczas procesu fermentacyjnego poszło nie tak. Powinno się go wylać bo może być szkodliwy dla zdrowia.

          • Niestety po konsultacji z ekspertem od wina wygląda na to że gdzieś po drodze doszło do zanieczyszczenia procesu i wino „zgniło” za rok może się uda trzymam kciuki 🙂

        • I jeszcze jedno w moim przepisie nie ma słowa o chemii więc czemu Pan użył pirosiarczanu? Dymion był wysterylizowany?