Recenzje Lokali

Przepisy

Relacje z Imprez

Historia pewnego pudełka

Pomiędzy 11 a 17 lipca miałem nerwowy okres i kilka załatwień w ZUS. Co ciekawe w tych dniach miałem okazję spróbować wiele smacznych rzeczy. Dziś będzie unboxing, wraz z jego historią…


W czwartek 14 lipca byłem w Krakowie. Miałem okazję ponownie przetestować lokal przy ulicy Krupniczej 6. Mowa tutaj o BurgerTacie, który w 9 lipca obchodził swoje 3 urodziny. We wrześniu 2013 roku ich odkryłem i stałem się jednym ze stałych klientów. Wtedy także opisałem ich food trucka. Wiele się od tamtego wpisu zmieniło. Otworzyły się dwa lokale w Krakowie na Krupniczej i Prochowej, oraz do food trucka dołączył drugi. Firma się rozwija, ale czy trzyma poziom i smak? Zanim zaczniemy unboxing tutaj macie recenzję food trucka
Jeden z pierwszych food trucków w Krakowie czyli BurgerTataVan

No dobra, sprawdźmy czy coś się zmieniło.

Idąc ulicą Krupniczą od strony teatru Bagatela już nie wchodzimy na parking jak na tej mapce

BURGERTATA

Po roku pojawił się lokal, do którego wejdziemy bezpośrednio od strony ulicy zmieniło się tylko to że nie musimy wchodzić na kultowy parking przy Krupniczej gdzie parkował ten Van

IMG_4443

Tak było teraz jest fajny kameralny lokalik przy wjeździe na parking.

P1110362

Udało się nawet wygospodarować miejsce na najmniejszy ogródek w Krakowie. Burger Tata hucznie obchodził swoje 3 urodziny. Mnie niestety nie udało się być, ale na FP jest parę zdjęć.

Trzy lata to kawał czasu, a wielu z Was jest z nami od samego początku. Dni, takie jak wczorajszy, ładują nas pozytywną…

Opublikowany przez Burgertata na 10 lipiec 2016

 

Ale czy w smaku się coś zmieniło? Wszak 3 lata to kawał czasu. Przekonajmy się co zawierało tytułowe pudełko.

P1110403

Otwórzmy je więc

P1110366

Tak dobrze widzicie to jest duży box czyli duże frytki i burger. Mój wybór padł na burger miesiąca czyli Ozzy. O nim za chwilę do frytek, które tradycyjnie smażone są na tłuszczu wołowym wziąłem dwa sosy BBQ oraz ChilliMayo

P1110374

No dobra zacznijmy od frytek.

Pamiętam jak dziś smak pierwszych frytek jakie serwowali i nie powiem tu się nic nie zmieniło, dalej mają dobrego dostawcę belgijek i smakują one tak samo jak na początku. Sosy smaczne. BBQ fajny wędzony posmak pozostawiał po sobie.

P1110383

Za to sos ChilliMayo mnie urzekł swoją delikatnością i ostrością zarazem.

P1110384

Ale nie na frytki się chodzi do Burger Taty. Przejdźmy do Ozziego, ale zanim opiszę jego smak poznajmy jak się go tworzy. Bo ten proces zasługuje na to.

Pierwsze pytanie jakie pada po wyborze burgera to o stopień wysmażenia. Po czym po krótkiej chwili w moim przypadku 200g soczystej wołowiny ląduje na grillu

P1110324

Zaraz po mięsie ląduje drugi składnik Ozziego czyli bekon

P1110327

przez chwilę grillują się samotnie na płycie. Impreza się rozkręca i dołączają kolejni goście. Na płycie ląduje jajko

P1110330

Nadszedł czas na przewrócenie mięsa by równomiernie się nam przypiekło. Ja zamówiłem dobrze wysmażonego. No i impreza się rozkręca, do naszej trójki dołącza ananas, który także się fajnie podgrillowuje i nabiera smaku.

P1110341

Bekon i mięso są już odpowiednio wysmażone to teraz czas na kolejnego balangowicza czyli żółty ser

P1110343

i zaczyna się składanie. Pojawiają się papryczki chilli i odrobina ostrego sosu piri piri.

P1110348

W między czasie na grillu obok zaczyna się podpiekać bułka. A nasz burger zaczyna nabierać kształtu ostatecznego na mięsie ląduje ananas.

P1110349

Prawda że ładnie się prezentuje nasz burger?

P1110351

no dobra czas go wykańczać na całość przykrywa nam jajko sadzone

P1110354

Następuje kulminacja. Na spód bułki ląduje sos, sałata wypieczony bekon, oraz nasz poskładany burger. Przykrywamy górą bułki. Przed zawinięciem tak się prezentuje gotowy Ozzy

P1110356

Niestety ja trafiłem tak że skończył się burak, który był jednym ze składników, ale o tym za chwilę.

P1110376

Zabieramy się do konsumpcji.

P1110388

Pierwszy kęs i już wiem jest dobrze

P1110397

Soczysta wołowina dobrze doprawiona, ananas, bekon,sałata, pomidor, jajko, papryczki niestety brak buraka, ale wybaczam choć byłem ciekaw jak będzie uzupełniał kompozycję smaków. Moje pierwsze doznania nie zapowiadały tego co z każdym kęsem następowało. Wołowina rozpływała się po kubkach smakowych, a papryczki chilli i ostry sos pobudzał je delikatnie do życia. Za pewne ktoś by powiedział, że ostro, ale jajko i żółtko, oraz ananas doskonale neutralizowały nadmiar ostrości. Frytki i burger doskonale współgrały ze sobą. Byłem przekonany, że taka ilość ostrych rzeczy będzie skutkowała piekłem w jamie ustnej, ale nie tutaj miła niespodzianka, nie musiałem się ratować tłustą śmietaną. Tutaj ostrość delikatnie pieściła moje podniebienie i była doskonałym wzmacniaczem smaków. Podsumowując Ozzy podbił moje serce.

Czy smak się zmienił przez te 3 lata?

Moim zdaniem jest to ten sam dobry standard. Po mimo rozwoju i pojawienia się nowych lokali, jakość tutaj jest postawiona na pierwszym miejscu. Może nam braknąć mięsa, bułek, ale nie może nam zabraknąć jakości. Dbałość o szczegóły i detale widać na każdym kroku nawet lokalik który jest naprawdę nie duży, jest kilka fajnych smaczków, jak autorskie komiksy o przygodach BurgerTaty. Czy mini ogródek. Jedzenie świeże i smaczne. Kompozycje burgerów miesiąca są bardzo ciekawe i nie ma tutaj przypadkowości, są doskonale przemyślane i dopracowane. W między czasie miałem okazje spróbować Kim Chi Burgera, który także podbił moje serce i chciałbym by był w stałym menu.

[image-comparator title=”Było i jest ” left=”http://djgotuje.pl/wp-content/uploads/2013/09/IMG_4435.jpg” right=”http://djgotuje.pl/wp-content/uploads/2016/07/P1110388.jpg” width=”100%” left_alt=”2013″ right_alt=”2016″ classes=”hover”][/image-comparator]

Mam nadzieję że dalej się będą rozwijać i trzymać jakość. Marzą mi się hot dogi spod szyldu ekipy Burger Taty, pewnie pod inna nazwą, ale myślę, że są wstanie zrobić fajne hot dogi.

Zdjęcia wykonałem testowym aparatem Panasonic Lumix G7 którego recenzję znajdziecie w przyszłym miesiącu na Potrzebuje to

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam ponownie do Burger Taty bo jakość i smak pozostał nie zmieniony
Stanisław | Dobre Jedzenie Gotuje

Przeczytaj inne:
Herbata TET i przepis na zimowy napój

W połowie listopada przyszła do mnie paczka kurierska, której się nie spodziewałem. Szybko odpakowałem przesyłkę, była tam mała karteczka z...

Poradnik Studencki czyli jak dobrze zjeść i nie zrujnować się

Niniejsza notatka wzięła się z listów do mnie od różnych ludzi z kilku portali na których publikuje. DJ jak to...

Zamknij