WARS – czyli Grecka tragedia na Polskich torach

WARS – czyli Grecka tragedia na Polskich torach

Po drodze do Warszawy gdzie toczę boje z Bankiem zgłodniałem a że był to listopad to zatęskniłem za czymś co kojarzy się z wakacjami. Podczas poczęstunku od PKP IC dostałem kartę dań, a z niej wybrałem sobie sałatkę Grecką …

Ale od początku zakupiłem sobie bilet na pociąg Express IC i żałowałem nie dość że pojechałem jakimś składem zastępczym bo EIC – Krakus miał zawsze nowoczesny i porządny tabor, nie wiem to było 5 lat temu może to ten sam 😉

Ale przecież nie o tym jest mowa na tej stronie, PKP jakie jest każdy widzi i czuje.

Dostałem zaraz po odjeździe poczęstunek od firmy, kiedyś dawali porządną herbatę, ale mamy kryzys więc dają z wyrób herbato podobny w torebce.

20121105_080905

 

Jedno co mnie podbudowało to ciasteczko od Milki – smakowało mojej kochanej córeczce bardzo 🙂

20121105_081332

 

W menu dostrzegłem sałatkę Grecką

20121105_081246

 

Nic nie wskazywało na dramat jaki przeżyłem za prawie 20 zł.

20121105_081552

 

Wygląda apetycznie co nie ???

Cały czas coś mi nie pasowało ładnie z wierzchu wyglądała ale nie było na niej sosu, jakaś taka sucha. Zacząłem konsumować bo byłem bardzo głodny, ale nagle moje nozdrza poczuły jakis dziwny zapach starej szmaty. Myślę sobie klime włączyli czy co?  Przecież listopad na polu i zimno, może to jednak jakiś płaszcz pasażera czy co wszak padało w Krakowie rano

20121105_063945

 

nie jak sie po chwili okazało to śmierdział talerz!!!!!! Tak talerz na jakim mi podano sałatkę śmierdział stara szmatą.!!!! W wyobraźni widzę wasze miny drodzy czytelnicy  :), ale to nie koniec niespodzianek.

20121105_082427

 

Znalazłem sos był na sałacie przykryty innymi warzywami i serem feto podobnym. Tajemnicza substancja na talerzu to coś na kształt oliwy z oliwek, ale nia nie jest i sos Knorra albo innego producenta z torebki . Ot cała finezja sałatki składniki za 4 zł podane starej szmacie za prawie 20 zł. Nic dziwnego że nie miałem potem apetytu przez 3/4 dnia. Nigdy więcej nie dam sie namówić na jedzenie w WARS-ie. Raz juz sie tłumaczyłem że moje zatrucie było przez WARS a nie przepyszne jedzenie mojego dobrego kolegi. No tak ale czasem człowiek musi sprawdzić czy coś sie zmieniło.

Nowe menu nowa jakość ale trucizna ta sama WARS.

Pozdrawiam i nie polecam

DJ Gotuje



Przeczytaj inne:
Napój bogów ambrozja w płynie

Tak można opisać trudno dostępny a niezwykle popularny napój o smaku coli coś pomiędzy cherry coke z dodatkiem odrobiny migdałów....

Dziś 14-ty :) czyli robimy cos z resztek

Jako że całego kurczaka nie byłem wczoraj w stanie wchłonąć, więc zostało trochę mięsa. Ach co to była za wyżerka,...

Zamknij